23 lutego obchodzimy Światowy Dzień Walki z Depresją.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), depresja jest czwartą najpoważniejszą chorobą na świecie i jedną z głównych przyczyn samobójstw. Na depresję choruje na świecie około 350 mln ludzi. W Polsce stanowi 3-4 proc. wszystkich występujących zaburzeń psychicznych, a cierpi na nią prawdopodobnie około 1,5 mln osób.
Określenie stanu faktycznego skali tego zjawiska jest trudne z uwagi na fakt, iż wiele osób nie przyznaje się do tej choroby. Dlatego tak ważna jest edukacja i zachęcanie chorych do leczenia.

Depresja to zaburzenie afektywne, cechuje się znacznie obniżonym nastrojem, utrzymującym się codziennie względnie na stałym poziomie przez okres minimum 2 tygodni. WHO podaje, że depresja jest wynikiem złożonej interakcji czynników społecznych, psychologicznych i biologicznych. Osoby, które przeżyły niekorzystne zdarzenia życiowe są bardziej na nią narażone. Pandemia, wojna w Ukrainie, obecna sytuacja społeczno-ekonomiczna mogą wytrącać nas z dotychczasowego funkcjonowania, powodować kryzys, który nieprzepracowany może skutkować depresją czy innymi zaburzeniami nastroju.

Polacy na podstawie ponad 1,4 mln wystawionych zwolnień lekarskich z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania spędzili na chorobowym łącznie 26 mln dni – wynika z informacji przekazanych przez ZUS. Te dane wskazują na olbrzymią potrzebę budowania systemowego wsparcia obejmującego osoby w kryzysie psychicznym i ich rodziny.

Idea Środowiskowych Centrów Zdrowia Psychicznego jest odpowiedzią na potrzeby.

Na tym obrazie widzimy osobę siedzącą na ziemi, trzymającą głowę w dłoniach. Wokół niej panuje burzowa atmosfera z ciemnymi chmurami i unoszącymi się odłamkami. Osoba ma na sobie koszulę w kratę, jeansy i buty. Jej włosy są dziko rozwiane przez wiatr. Ogólny nastrój obrazu jest mroczny i burzliwy.